Bajki napisane w roku szkolnym 2018/2019

,,Niesprawiedliwe Walentynki''

Walentynki, Walentynki to święto miłości, ale przeznaczone nie dla całej społeczności.

Tata przynosi kwiaty do domu, wszystko dla mamy! Reszta....nikomu.

Ale my dzieci też chcemy prezenty, nie chcemy, żeby żaden z nas był pominięty.

Chcemy czekoladki i kwiatki, ale mama mówi, że to dla niej ....jakby był Dzień Matki.

Walentynki to dzień miłości, a nie tylko dzień prezentów i słodkości.

Dzieci zrozumiały i się zorientowały, że rodzice się kochają i sobie czas poświęcają.

Lecz dla dzieci też czas mają, bo je także mocno kochają.

Z tego mamy morał taki: Nie bądźcie zazdrosne dzieciaki!

 

Napisane dn. 9.02.19 na kursie,,Pisanie bajek''


,,Antidotum'' Dawno, dawno temu mężczyzna o imieniu Ryszard zapukał do drzwi swojego kolegi i powiedział: - Jestem głodny i zgubiłem klucze od domu. Nawet strzeliłem strzałą w kłódkę, lecz to nic nie pomogło, a odbiła się i strzeliła mnie prosto w palec. Ojojoj! A jak to bolało. Gdybym chociaż mieszkał w jaskini, to nie miałbym problemu z kluczami. I wtedy usiadłem pod drzewem, słońce zaszło za horyzont, a ja nadal byłem głodny i już całkiem bez sił. Pomyślałem, że nie będę miał już czasu na nic, że nie napiszę własnej autobiografii, że ciągle będę szukał tych kluczy. Byłem taki zły. Chciałem mieć mega magnes, żeby przyciągnął moje zagubione klucze. I nagle znikąd pojawił się czarodziej i przemówił do mnie słowami ,, Powiedz szczerze powiedz mi które są to twoje drzwi''. -Dobra, wejdź do środka -odpowiedział zniecierpliwiony jego opowieścią kolega. Poszli schodami na strych. -Tutaj możesz spać dopóki nie znajdziesz swoich kluczy. Wreszcie Ryszard mógł odpocząć, zasnął. Gdy się obudził, źle się poczuł, bo zaczął się zmniejszać. W tym momencie wyskoczył przed nim biały szczurek z czerwonymi oczami. Ryszard odskoczył w bok, bo myślał, że szczur chce go zaatakować. Wtedy szczur przemówił: - Jestem kolegą właściciela tego domu i ja też się zmniejszyłem I przemieniłem w szczura po roku czasu nocowania tutaj. Musisz czym prędzej znaleźć antidotum albo się zamienisz tak jak i ja w szczura. Pewnie nawet nie wiesz jak się zmniejszyłeś. Jak to się stało? To był ten czarodziej, to właśnie on nas zaczarował. - O nie! To ja natychmiast muszę znaleźć to antidotum! Ryszard wskoczył na szczura, który biegł szybko jak wiatr. W mgnieniu oka Richard już był na polu. Znalazł wielki fioletowy kwiat z szarym nektarem, wskoczył na niego, wypił odrobinę i wrócił do swoich poprzednich rozmiarów. Okazało się, że był tylko parę kroków od własnego domu, a zagubiony klucz znajdował się w jego kieszeni z tyłu spodni. Nie gub kluczy, bądź odpowiedzialny! Bajka napisana dn. 02.02.19.